twojego domu. Jeśli chcesz ją zabić, najpierw musisz zabić mnie.

niebo, pod nimi szorstki wełniany pled rzucony na twardą ziemię, znowu

czerwonej mgle.
wsiadającą do jeepa Dane'a Kelsey. Gdy odjeżdżali,
wyjaśnić, że nie zajmuję się takimi sprawami. Było
wszystkim - zauważyła Kelsey.
swoje pytania uzyskał tylko wzruszenie ramionami, chytry uśmiech oraz
wrogość, ogarniało ją ciepło. Nie dbała o to, jak na
- Czy się dowiedziałam? - Kelsey powtórzyła
Cindy. - A więc, Jorge, jak ci idzie z tymi czarterami?
niego.
zobaczył. Wybiegliśmy przed dom. Nate i Larry
pomyśleć, ani co powiedzą dziewczyny, pragnące osiągnąć sukces jako
nie będziemy mile widziani? Widywałeś go ostatnio?
181
Kelsey nie usłyszała odpowiedzi Cindy. Larry

W pałacu Knightów panowała cisza. Becky leżała na skromnym łóżku w pokoju

Nie. Tylko nie to!
przyjemnościami nie była niczym chwalebnym, lecz mimo ogromnych sum, traconych przy
Udostępni im swój wspaniale wyposażony statek, zakotwiczony w pewnej odległości od
siebie, co? – poprosił, czując, że mógłby jakoś wykorzystać tę sytuację.
- Jeśli Wasza Wysokość pozwoli, chciałabym coś pokazać. - Bella wstała z miejsca i zaczekawszy na Carlise’a, podeszła z nim do dużego stołu. Tam z pomocą Emmetta rozwinęła zwój papieru. - Z planów dostarczonych przeze mnie Blaque'owi wynika, że w tym skrzydle pałacu znajdują się apartamenty księcia Jaspera - mówiła, wskazując odpowiednie miejsce na planie. - Powiedziałam mu również, że księżniczka Rosalie z rodziną zamieszka tuż obok.
Cofnęła rękę i pozwoliła odebrać sobie nóż. Metalowa rękojeść, rozgrzana przez kontakt ze skórą, była tak mała, że można ją było ukryć w dłoni. Kiedy lekko nacisnął przycisk, błyskawicznie wysunęło się długie, cienkie ostrze.
- Będzie zajęta z Marissa do dziesiątej - wtrącił szybko.
- Nie zapominaj, moja droga, że jestem prezesem tej instytucji. Mam więc prawo wiedzieć, co się w niej dzieje. Poza tym właśnie trwają próby sztuki napisanej przez moją żonę. Chyba wypada, żebym wykazał zainteresowanie?
dysząc ciężko.
- Z pewnością wie pan także i to, że Edward zainteresuje się każdą kobietą, która akurat będzie pod ręką. - Roześmiała się drwiąco, próbując w ten sposób zagłuszyć nienawiść do samej siebie. - To dzieciak. Śliczny, zepsuty chłopiec. Aby się od niego uwolnić, wystarczy okazywać mu obojętność.
- Proszę mi wybaczyć, wasza wysokość. Nie chciałem pana zasmucać tą historią.
- Jej matka również była osobą niezrównoważoną - kontynuował - jak pan pewnie
ścieżynkę po prawej, która wiodła prosto ku wzgórzu, porośniętemu lasem. Alec skierował
Zajrzał trochę niepewnie w głąb podwórza, dostrzegając czterech facetów

©2019 www.na-jeden.cieszyn.pl - Split Template by One Page Love